Starosta myszkowski straci(ł) stołek

Kategorie: Artykuły 21 października 2009

Starosta myszkowski Marian Wróbel musi odejść ze stanowiska. Sąd Okręgowy w Kielcach podtrzymał skazujący go wyrok Sądu Rejonowego w Jędrzejowie.

Jak poinformował nas rzecznik sądu w Kielcach Marcin Chałoński, Wróbel skazany został za sfałszowanie podpisu prokuratorskiego swego podwładnego (w czasie, gdy był szefem Prokuratury Rejonowej w Myszkowie) na 6 miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem na 2 lata, zakaz zajmowania stanowisk w wymiarze sprawiedliwości przez rok oraz 2100 złotych grzywny. Wyrok jest prawomocny.

- Idę na emeryturę. Nabyłem już uprawnienia - powiedział nam Wróbel. - Nie wiem czy sam podam się do dymisji, czy odwoła mnie rada.

Starosta na razie nie wie co będzie dalej robił. Musi na spokojnie wszystko przemyśleć. Zamierza wystąpić do Sądu Najwyższego o kasację, ale musi wcześniej opuścić fotel, bo w samorządzie z wyrokiem skazującym pracować nie można - tak stanowi ustawa o samorządzie.

Sprawa sfałszowania podpisu wyszła na jaw w 2006 roku. Wówczas prowadzący ją prokurator z Myszkowa przygotował akt oskarżenia przeciwko dyrektorce jednej ze szkół, bo sfałszowała ona w 2004 r. podpisy członków Rady Rodziców, którzy rzekomo chcieli sfinansowania zatrudnienia w szkole sekretarki. Gdy prowadzący sprawę prokurator zorientował się, że akt oskarżenia nagle zmienił się w umorzenie, złożył zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Ta przekazała sprawę do prokuratury w Bielsku-Białej, która sformułowała akt oskarżenia dotyczący przekroczenia przez ówczesnego szefa Prokuratury Rejonowej Mariana Wróbla uprawnień i sfałszowania podpisu swego podwładnego. Wróbel cały czas twierdził, że jest niewinny.

- Nie popełniłem żadnego przestępstwa i potrafię to przed sądem udowodnić. Będę się domagał jakiejś sensownej opinii grafologicznej. To sprawa sprzed ponad trzech lat. Pod koniec roku podpisywałem sporo dokumentów, także w zastępstwie prokuratorów, jeśli ich na przykład nie było. Miałem do tego uprawnienia. Uważam, że nie podpisałem niczego, co by nie było zgodne z prawem. Mogłem się w czymś pomylić w natłoku spraw. Przestępstwem jest umyślne sfałszowanie dokumentu. Oglądałem ten podpis. On jest “taki niczyj”. Nie wiem, do której osoby go przypasować - tłumaczył się.

Radni powiatowi, z którymi rozmawialiśmy, nie wiedzieli jeszcze o wyroku, który zapadł w Kielcach.
- Jestem zaskoczony. Myślałem, że sprawa będzie się przeciągała do końca kadencji. Nie wiem jak się do tego ustosunkować - mówi radny klubu PiS Piotr Bańka, wielokrotnie krytykujący samorządową politykę starosty.

O wyroku dowiedział się od nas także wiceprzewodniczący rady powiatu Łukasz Stachera, należący do koalicji związanej ze starostą.
- Nie potrafię się na gorąco do tego odnieść. Nie chcę się wypowiadać - stwierdził Stachera.
Lepiej poinformowany był natomiast były starosta, obecny radny Ryszard Chachulski.
- Trzeba będzie wybrać nowego starostę. Wiele się jednak nie zmieni, bo koalicja ma w radzie większość i starostą zostanie ktoś z tego grona - stwierdził Chachulski.

Jak dowiadujemy się w Wydziale Nadzoru Prawnego wojewody śląskiego, dla rozwiązania stosunku pracy ze starostą konieczna jest uchwała Rady Powiatu o jego odwołaniu. Przepisy nie przewidują terminu odwołania starosty będącego pracownikiem samorządowym, naruszającego przepisy ustawy o pracownikach samorządowych. Nie ulega wątpliwości, że odwołanie to powinno nastąpić.
Odwołanie starosty jest równoznaczne z odwołaniem całego zarządu. Starosta może także sam zrezygnować, a uchwałę radni mogą podjąć nawet na nadzwyczajnej sesji. Rada Powiatu dokonuje wyboru nowego zarządu w ciągu 3 miesięcy. Marian Wróbel traci natomiast mandat radnego z mocy prawa.

Przypomnijmy:

Obecny już odwołany starosta myszkowski - wcześniejszy prokurator rejonowy w Myszkowie i prokurator okręgowy w Częstochowie już wcześniej był podejrzewany o konflikt z prawem. Miało to związek z kandydowaniem na stanowisko starosty myszkowskiego. Wróbel wystartował wyborach do rady powiatu myszkowskiego z Komitetu Wyborczego “Przyszłość”. Rozpoczynając kampanię wyborczą nie zrezygnował z funkcji prokuratora, lecz poszedł na zwolnienie lekarskie. Dostał 421 głosów i wszedł do rady. 27 listopada 2006 roku został wybrany na starostę myszkowskiego. Na pierwszej sesji wygłosił przemówienie i wcale już na chorego nie wyglądał. Co ciekawsze jednak, Wróbel nadal nie zrezygnował wówczas z posadki prokuratorskiej. Tyle tylko, że na zwolnieniu lekarskim.Starosta nie wystąpił o urlop bezpłatny na czas prowadzenia kampanii, a będąc na L4 zajmował się kampanią wyborczą, zarabiając przy tym państwowe pieniądze (na zwolnieniu lekarskim otrzymując 80 proc. pensji).

źródło POLSKA Dziennik Zachodni

Adres trackback |

Komentowanie zabronione.


  • You Avatar
    Jak wiecie, jestem wielkim fanem Ayumi Hamasaki, która jest jedną z najpopularniejszych japońskich piosenkarek (nazywaną "cesarzową popu")- dlatego ten theme nosi jej imię. Aby zmienić ten tekst, wystarczy wejść do PA i zmienić tekst "O użytkowniku". ^_*